„Obliczyć można wszystko”
…i to bez żadnego wysiłku! Przekonali się o tym uczniowie klasy 3F i 4A, którzy wyznaczyli sobie w tym celu spotkanie… w parku miejskim.
Opiekunowie naukowi (pani Anna Hasiak - Tofilska i pan Roman Podgórski ) szybko dowiedli, że „damy radę” bez AI i że śmiało może zabraknąć prądu w mieście, a my dowiedziemy empirycznie, gdzie jest północ ( i wyznaczymy azymut ), jaka dzieli nas odległość od drzewa (metodą „ na oko” oraz krokami), jaką wysokość ma to drzewo ( wystarczył kij i znajomość twierdzenia Talesa).
Mało tego! Uczniowie przekonali się, że prędkość i przyspieszenie( np. kogoś uprawiającego jogging, rowerzysty, który rusza) można łatwo obliczyć, dowiedzieli się czym różni się dynamika od jazdy ze stałą prędkością oraz jak zrobić pomiar dźwięku ruchliwej ulicy. „Cyfrowi tubylcy” szybko przenieśli obliczenia do tabletu Einstein i ciąg dalszy lekcji przeszedł w tryb „dla zaawansowanych”.
A najważniejsze?- hmmm… że nie ma matmy, fizyki, geografii. Jest otoczenie, które można zrozumieć i zjawiska, które można pojąć.

